|
Written by Administrator
|
|
Friday, 18 May 2007 19:20 |
|
W strugach deszczu na pustkowiu głuchym i ślepym czerwone krańce sukienki umoczone w błocie i deszczu, dotąd czarne lakierki z parkietu w Cafe de Tinitas umoczonew potokach błota. Kilka metrów dalej pustka pustka wokoło a w środku najgłębsza ze wszystkich studni tego świata. A deszcz ciągle się sączy jak wino na ostatniej wieczerzy rytm się oddala melodia staje się coraz bardziej głucha a serca coraz bardziej samotne, nadal płaczą. Ekspresja ustaje choć krew nadal krąży. |
|
|
Written by Administrator
|
|
Friday, 18 May 2007 19:19 |
|
Chodziłabym do kina, niekoniecznie na melodramaty czy komedie. Ostatecznie mogłyby być horrory. Z miłą chęcią jadłabym lody, najlepiej czekoladowe albo malinowe. Robiłabym tak wiele rzeczy, od świtu do nocy ciesząc się życiem. Zdecydowanie za wcześnie umarłam, na póltorej sekundy przed świtem. |
|
|
Written by Administrator
|
|
Friday, 18 May 2007 19:18 |
|
Dajmy na to, że nigdy mnie już nie zobaczysz ani mnie ani mojego cienia krążącego zazwyczaj gdzieś nad Twoją głową. Gdy się rano obudzisz, nawet jeśli najdzie Cię taka ochota, to nie włożysz ręki w moje włosy rozrzucone mimowolnie na lazurowej poduszce. Spragniony mojego zapachu podążysz do miejsca, gdzie było mnie najwięcej, ale mnie już nie będzie ani mnie ani mojego cienia. Pozostaną tylko kartki papieru ubrane w słowa i przeraźliwie piekna cisza, z którą ktoregoś dnia się zaprzyjaźnisz. |
|
|
|
|
<< Start < Prev 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Next > End >>
|
|
Page 5 of 10 |